Dom i Bóg

 

Za opiekę, której doświadczyłam nisko się kłaniam Matce Boga i ofiaruję to, co zrodziło moje wdzięczne serce

Wzruszona atmosferą częstochowskiej pielgrzymki, wyruszyłam po raz 10 na Jasną Górę

Przez chwilę byłam Św. Anną

Już nie jestem Św. Anną

Jeszcze ćwiczenia na kręgosłup i dalej. Za 12 km będzie postój

Ostatni etap w Przeprośnej Górce

Z nieskończoną miłością, nadzieją i silniejszą od lęku wychodzę z mroku do światła

Niezwykła pielgrzymka „Drogą Ojców i Matek”

Poetycki hołd Bogoryjskiej Maryi

Bogoria uczci 400-lecie obecności obrazu Matki Bożej wyjątkowym wydarzeniem artystycznym

Piesza pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Bogorii (2025 r.)

Piesza pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Bogorii (2024 r.)

Idziemy do Maryi, która prowadzi nas do Jezusa

O pielgrzymowaniu, znaczeniu rekolekcji w drodze i 43. Kieleckiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę mówiła na antenie Radia
eM Kielce Anna Zielińska-Brudek, poetka i prezes kieleckiego oddziału Związku Literatów Polskich. Rozmawiał Michał Łosiak.

Minęło 45 lat od wyboru Karola Wojtyły na Stolice Piotrową. Świętego Jana Pawła II wspomina kielecka poetka Anna Zielińska-Brudek

Nie lękaj się, wypłyń na głębię

Literackie oblicze św. Jana Pawła II. Laureaci nagrodzeni

Anna Zielińska-Brudek - Nie gaś światła matko

Opublikowany na łamach pisarze.pl

Mamo, tato- żałoba nigdy się nie kończy. Chociaż za Wami ziemska pielgrzymka nadal jesteście ze mną, przeprowadzam się, w przeszłość, bo tylko tam czuję się jak u siebie. Nie dopuścimy do tego aby powoli, niezauważalnie pamięć o ukochanych rodzicach zniknęła zupełnie. Może tam się spotkamy, gdzie zatrzymał się czas, jak na obrazie  namalowanym przez córkę Ewę…

Mów do mnie mamo

w interpretacji Arkadiusza Szostaka

Mów do mnie mamo

Mów do mnie mamo w gwarnym domu,
gdzie ściany malowałaś miłością.
Na jasne i ciemne patrz obrazy,
co się śmieją i pochlipują od kolebki.

Płacz mamo, płacz kropla po kropli.
Ta czysta łza wszystko odkryje
i radość z modlitwy do Boga,
i żal  za senne mary.

W naszych niespokojnych głowach
niezliczone spojrzenia
matczynego serca są, będą
trwaniem i nic go nie zmieni.

Proszę, mów do mnie mamo
o płomieniu miłości,
którego kamień serca nie zgasi.

 

Anna Zielińska-Brudek

Miesiąc temu, 23 listopada 2022 roku aniołowie poprowadzili moją ukochaną mamę do nieba. W drodze towarzyszyły jej miłość i dług wdzięczności dzieci  oraz bliskich. W tym roku nie będzie z nią wspólnego kolędowania…Mamo, zostawiłaś pamięć pięknych chwil i to, że dzięki Tobie staram się być lepsza. Śpiewaj mamo, śpiewaj „Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi…”

Moje bratanice pozdrawiają z Londynu gdzie tworzą kolejne rozdziały swojego życia. Weronika pracuje w Narodowej Służbie Zdrowia, o czym pisze  w III odcinku…

Weronika Zielińska. Jej historia i przyszłość w rozdziałach. Poczytaj.

ROZDZIAŁ I

11 styczeń 2021 roku
Zagorzyce (gmina Pińczów)

A tu na zdjęciu jestem i ja, Weronika Zielińska. Artystkę Annę Zielińską Brudek mam zaszczyt nazywania ciocią, siostrą mojego taty Adama. Pochodzę z Zagorzyc, niewielkiej wsi niedaleko Pińczowa. To ciocia Ania zaraziła mnie niegdyś pasją do pisania i zakorzeniła we mnie cichy sentyment do poezji i prozy, do pięknego, jakże wymownego języka polskiego. Kariera pisarki nie była mi jednak pisana. Może to i dobrze, ciocia nie chciałaby takiej konkurencji na rynku (żart).

Po ukończeniu Gimnazjum im. Adolfa Dygasińskiego w Pińczowie, następnie pierwszego roku w liceum Jana Śniadeckiego w Kielcach, w 2015 roku wyjechałam do Stanów Zjednoczonych w podążaniu za przygodą. Obecnie odkrywam tajemnice ludzkiego umysłu oraz zachowania, studiując Psychologię na jednym z amerykańskich uniwersytetów w Stanie Indiana,  krainie nizin i kukurydzy z czym wielu kojarzy ten region. Przebywanie wśród wielokulturowej społeczności nauczyło mnie tolerancji i otwartości na drugiego człowieka. Zrozumiałam potęgę i piękno różnorodności słowa, tradycji oraz kultury. Co ciekawe, rozwinęłam jeszcze głębszy sentyment do kultury polskiej. Z radością opowiadam o swoim dzieciństwie na wsi, o zabawach z siostrą i znajomymi “zza płotu”, o leśnych spacerach z tatą, wizytach u babci Józefy i cioci Ewy, o tradycjach Wielkanocnych i Bożenarodzeniowych,  a także wielu innych, które sprawiają że jestem dumna z bycia Polką. Twórczość i inicjatywy mojej cioci Anny Zielińskiej-Brudek, których skrawek został ukazany na tej stronie, jest dążeniem do zachowania kulturowego i rodzinnego dziedzictwa, a przede wszystkim zachowania tego co najcenniejsze, wspomnień.

 

ROZDZIAŁ II

24 maj 2021 roku
Richmond, Stany Zjednoczone

Przebrnęłam przez 4 lata studiów w Stanach Zjednoczonych i ukończyłam studia licencjackie z psychologii i nieletnich na kierunku Global Management and Medical Humanities. Jestem wdzięczna za ten transformujący czas w Earlham College. Dziękuję mojej kochanej rodzinie (@TAG), moim wspaniałym profesorom, przyjaciołom i wszystkim innym za wsparcie (szczególne podziękowania dla Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia i United World College). Earlham na zawsze będzie zajmował szczególne miejsce w moim sercu. Będzie mi tego bardzo brakowało, ale… Czas na kolejny rozdział. Jestem podekscytowana, że zobaczę, jaka przyszłość mnie czeka.

 

Rozdział III

12 grudzień 2022 rok

Ukończyłam studia z Psychologii w maju 2021 roku. Od tamtego czasu wiele się pozmieniało, wkroczyłam oficjalnie w świat dorosłości. Włóczę się nadal po świecie i znajduję w tym piękno na co dzień, bo przecież życie jest tylko jedno a tyle miejsc do zobaczenia. Dalej się rozwijają w różnych aspektach, tych profesjonalnych i osobistych.

W lipcu 2021 roku podjęłam pracę w jednym z amerykańskich miast Indianapolis gdzie miałam zaszczyt pracować u boku lekarzy i pielęgniarek w jednej z przychodni podstawowej opieki zdrowotnej. Jak to mówili “byłam ich prawą ręką”. To doświadczenie obudziło we mnie chęć brnięcia w kierunku zarządzania opieką zdrowotną i zdrowiem publicznym.

Po roku pobytu w Indianapolis podjęłam decyzje o opuszczeniu Stanów Zjednoczonych w lipcu 2022 i przeprowadzce do Londynu, kolejnego miasta na mojej liście. Następnie miesięczny wakacyjny pobyt w rodzinnych stronach we wsi Zagorzyce, sielanka odpoczynek i regeneracja. W sierpniu tego roku wyemigrowałam do Londynu gdzie zaczęłam nową pracę w Narodowej Służbie Zdrowia gdzie obecnie koordynuję i organizuję logistyczne aspekty planowanych przyjęć do szpitala.Praca daje mi wiele satysfakcji, wiedząc, że dzieci mają dostęp do intensywnej opieki, której potrzebują. Poza praca uwielbiam fitness i aktywność fizyczną do której wszystkich zachęcam.

Pozdrawiam Polskę Weronika Zielińska.

Paulina Zielińska studiuje w Walii. Uwielbia podróże by odkrywać świat i swoje marzenia. Przeczytaj co pisze o sobie.

Dwudziestego trzeciego listopada 2022 roku moja mama Józefa Zielińska zakończyła ziemską wędrówkę. 

Dwudziestego szóstego września 2008r tuż przed godziną 9 zadzwoniła do mnie siostra- Ordynator powiedział, że dziś tato umrze. Bez pukania wpadłam do gabinetu mojego szefa.-Muszę teraz jechać do szpitala, z tatą jest bardzo źle.- A co będzie ze stroną internetową? Miałaś napisać informacje. – Mam gdzieś stronę internetową…

NIE SPÓŹNIJ SIĘ, TATO… (źródło: Świętokrzyski Kwartalnik Literacki) <- LINK

Obłaskawianie przemijania. Trzy pokolenia na mojej drodze. Niosłam ich trud przez ponad 3 km do rodzinnej wsi Łaziska. Jak zaczniemy szukać swoich korzeni, znajdziemy skarby…

Zdjęcie ślubne rodziców Józefy i Józefa Zielińskich. Portret zwany „monidło” wykonano na podstawie fotografii w 1956 roku. Sakrament małżeństwa  zawarli  w bogoryjskim kościele w 1951 roku.

Obraz „ Dobry pasterz” ofiarowany mojej rodzinie ponad 60 lat temu. Namalował go ksiądz wikariusz z parafii w  Bogorii i podarował mamie w podziękowaniu za bezpłatne udostępnienie pokoju do nauki religii w Łaziskach.  Nauczanie religii w naszym domu trwało przez  około 15 lat. „Dobry pasterz” choć skromny artystycznie to niesie podwójne przesłanie…

Zapraszam do przeczytania artykułu o mojej mamie. LINK (źródło: onet.pl)

Oto „Palma Pierwszeństwa” rodu Zielińskich


Mama z rehabilitantem Adrianem
Alzhaimer, choroba zapomnienia owładnęła umysł ale nie zabiera z twarzy uśmiechu i radości z ruchu…..wspomnienia tańca z mężem?

Maria Zielińska moja ciocia, mama chrzestna z Katowic. W styczniu 2022 roku skończyła 90 lat. Kochana jubilatka przez wiele lat odwiedzała nas w czasach dzieciństwa i obdzielała różnymi podarunkami. Dzięki niej z siostrą miałyśmy najpiękniejsze sukienki w szkole. Jesteśmy Ci bardzo wdzięczni ciociu, ciesz się życiem w każdym jego momencie !

Teresa Zielińska- kuzynka, ceniony lekarz neurolog z Katowic spędza czas w swojej wiejskiej samotni – domku z drewnianym okiennicami. Odwiedziliśmy ją w sierpniu w 2021 roku.

„Jest we mnie ten Bałtyk, zabiera ląd, odpływa lecz nie odchodzi”- mówi Teresa o swoim majowym odpoczynku w Kołobrzegu.

„Kocham Cię babciu”- mówi na dzień dobry Justynka Zielińska, żona wnuczka Tomasza ze Staszowa.

Odwiedziny w Łaziskach w „Dniu babci” wnuczęta Marcel i Oliwier z mamą Justynką i Laurką

Wnuczek Szymon z synkiem Maksymilianem i żoną Marią przyjeżdżają do babci z Krakowa

Wnuczek Michał z narzeczoną Tosią zachowują w pamięci babunię i przyjeżdżają do Łazisk z Łodzi

Kościół pod wezwaniem Św. Trójcy w Bogorii. Obraz Ewy Zielińskiej wykonany własną techniką w  2009 roku.

Obraz Matki Bożej Bogoryjskiej namalowany w 2001 przez Ewę Zielińską.

 

Czerwiec 1977 rok. Ewa Zielińska w łazience bursy Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach pierze spodnie i uśmiecha się z nadzieją na spełnienie plastycznych marzeń. Szkołę plastyczną specjalizacji Tkanina artystyczna ukończyła w 1978 roku.  Mieszka w Łaziskach, malowniczym zakątku z brzozami, rozłożystymi dębami i zielonymi łąkami z wijącą się rzeką „Kacanką”. Maluje, rysuje i tka. Jest autorką okładek oraz ilustracji do tomów poezji siostry Anny Zielińskiej-Brudek pt. „Gorzkie owoce”, „Tymczasowi”, „W oknie zaufania” i „Ugina się dzień”. Swoją twórczość  prezentowała w placówkach kulturalnych  w Połańcu, Staszowie, Tarnobrzegu, Kielcach, Sandomierzu. Jej obrazy znajdują się w kościołach, prywatnych zbiorach. Od wielu lat biorą udział w aukcjach charytatywnych. Przez 30 lat pracowała  w Gminnym Ośrodku Kultury w Bogorii, gdzie prowadziła dziecięco-młodzieżową sekcję plastyczno-tkacką.

Powstała pieśń dla Matki Bożej Bogoryjskiej

W czwartkowy wieczór internetową premierę miał clip do pieśni „Dla Matki Bogoryjskiej”. Jej słowa napisała nasza dawna redakcyjna koleżanka Anna Zielińska-Brudek.

Czytaj dalej…

źródło: Tygodnik Nadwiślański

„Dla Matki Boskiej Bogoryjskiej” – to tytuł pieśni napisanej przez Annę Zielińską-Brudek, jako dar w dziesiątą rocznicę Koronacji Obrazu w Sanktuarium w Bogorii. Muzykę do utworu skomponował Stanisław Gibała, a utwór w dzień premiery wyśpiewała Anna Marcinkowska.

– Pieśń jest nie tylko okolicznościowym darem dla Bogoryjskiej Maryi, tekst napisałam z miłości do tego miejsca. W tym kościele udzielono mi chrztu, przyjęłam I Komunię Świętą, byłam bierzmowana i przeżywałam uroczystość zawarcia małżeństwa. To moje życie zainspirowało mnie do napisania pieśni, która ma łączyć pokolenia. Tekst jest kontynuacją przekazu wiersza, który napisałam 11 lat temu „Do kościoła w Bogorii” opartego na wspomnieniach, kiedy to przez wiele lat ”bielutkie buciki niosły mnie do Matki Pocieszenia” – mówi Anna Zielińska-Brudek.

Źródło: em.kielce.pl
red. Magdalena Nowak

Dla Matki Boskiej Bogoryjskiej

Otwórz drzwi Maryjo do nieba,

jestem kamieniem, co na miejscu obrasta.

Miłość tego miejsca nas zmienia

z Aniołami śpiewamy- Ty święta niewiasta!

 

Ref. Na Twej głowie gwieździsta korona

wiarą ludu , prawdy poszukuje.

Tu nasze korzenie, rodzina uskrzydlona

księgę łask i cudów  historia zapisuje.

 

W bogoryjskiej świątyni pocieszenia

Jezus na ręku Maryi, nadzieja na trwanie.

Dla nas, mądrości krzyża i zbawienia

uczynimy wszystko, co nam każesz Panie.

Ref.

 

A kiedy umilkną nasze pacierze,

inni po nas przyjdą by pocieszać serca.

Tak, jak od wieków w ojców wierze

spragnieni Twego miłosierdzia.

Ref.

Gość niedzielny
„Znajdziesz tutaj pocieszenie” LINK

Tygodnik Nadwiślański
„Pieśń na rocznicę koronacji” LINK

Do kościoła w Bogorii

W dziecięcym lesie
nieznany mi
Jezusek bosy
wygrzewał piasek.
Jego słoneczne ślady
mrugały światłem.

I zeszły się nasze drogi,
pod kapliczką,
gdzie wodą ze źródełka
obmywałam stopy.
Bielutkie buciki niosły
do Matki Pocieszenia.

Przy ołtarzu w świątyni,
twarz tkana cudami.
Z nią weselił się Jezusek,
śmiały się anioły.
A mnie dusił głód…

Wyjdę z nimi
Czy sama?

Wiersz Anny Zielińskiej-Brudek z tomiku poezji „Gorzkie owoce 2009”

Ilustracja- Ewa Zielińska 2009 r.

Aniołowie przed moim domem rodzinnym w Łaziskach – maj 2021r.

Anioł, jako pośrednik między ziemią, a niebem stał się źródłem inspiracji twórczej mojej siostry Ewy Zielińskiej. Dobrze się czuje wśród namalowanych przez siebie kolekcji ośmiu strażników miejsca w którym mieszka wraz z mamą Jagódką.

Odtworzone na deskach głowy aniołów o różnych rysach, kolorach, błękitnych skrzydłach symbolizują duchowość i człowieczeństwo. Żyją pod gołym niebem w pobliżu domu wśród drzew, krzewów i kwiatów. Tu pod tymi drzewami, przy okrągłym stoliku Ewa odpoczywa z rodziną. Anioły przyciągają wzrok, pobudzają do refleksji, zachęcają do dawania sobie ciepła, tego metafizycznego  i konkretnego w formie pomocy i niesienia pomocy innym.

Fot. Stanisław Ratusznik, człowiek z pasjami,  od ponad pół wieku znany fotograf, staszowski regionalista, twórca internetowej kroniki wydarzeń. Zatrzymuje i utrwala w obrazach nasz świat. Z serca dziękujemy Ci Staszku !

Kulawy Anioł

 

Potknął się o mój oddech.
To było w ubiegłym wieku.
Porzucił na jałowej glebie.
Sprawdza do dziś obecność.
Jestem jego kulą u nogi.

Zmienia wciąż pieluchy,
wystawia liche cenzurki
za wagary, błędne ściągi,
skorupy rozbitego dnia
i pokruszoną miłość.

Za te uskrzydlone randki,
z jednookim snajperem,
co nosi klepsydrę białą,
strzela umyślnie złem
i  w czarnej zamyka ramce.

A mój anioł nosi kulki,
zmienia tor pocisków.
I turla się ze śmiechu.
Dał mi swoje piórko,
kazał napisać „nic darmo”.

 

Z tomu poezji „ Tymczasowi”  Anny Zielińskiej-Brudek

 

ARCHIWUM

Teresa Zielińska, nasza siostra stryjeczna jest znanym i polecanym lekarzem neurologiem w Katowicach. Oprócz różnych schorzeń leczy nam także …dusze. Jak widać personel medyczny jest w gronie najwyższego ryzyka zakażeń. Kombinezon, przyłbica, maseczka, rękawiczki…

Jak na tradycję przystało, w okresie świątecznym w domach nie może zabraknąć dźwięku wspólnie śpiewanych kolęd przy choince. Przez lata w domu Zielińskich tradycję tę szczególnie pielęgnowała mama, babcia i prababcia Józefa Zielińska, przekazując tę tradycję z pokolenia na pokolenie. 

W 2021 roku pragniemy utrwalić najpiękniejsze polskie kolędy w jej osobistym wykonaniu.

Od pewnego czasu babcia zmaga się z wczesnym etapem chorób Alzheimera, Parkinsona  i związanymi z tym zaburzeniami pamięci. Pomimo choroby oraz starszego wieku, babcia pamiętała słowa i rytm polskich pieśni bożonarodzeniowych, które z radością zaśpiewała przed kamerą.

Jako wnuczka, ze wzruszeniem wsłuchiwałam się w wybrzmiewane słowa kolęd, snując refleksje nad kruchością a tym samym potęgą ludzkiej pamięci. Osoby starsze i często wielu            z nas ma problemy z przywołaniem wydarzeń z wczoraj, imion, twarzy, miejsca, gdzie zostawiliśmy telefon czy też okulary, które rzekomo miały leżeć przy nocnym biurku. Pamięć krótkotrwała często nas zawodzi podczas gdy pamięć długotrwała zostaje wręcz nienaruszona.  Wykonanie  kolęd przez 86 -letnią babcię  jest tego prawdziwym dowodem… bo ważnych rzeczy się nie zapomina. Pamięć to głos serca.

– Wnuczka Weronika Zielińska
Łaziska, styczeń 2021 roku