Przyjaciele

 

„Póki jesteśmy, nie ma śmierci, gdy jest śmierć, nie ma nas

Epikur

Asię odwiedzaliśmy z mężem w Zaborowie (woj. podkarpackie) gdzie mieszkała w CHACIE BLISKO NIEBA…

Spojrzenie z góry   

 

Pytałaś czy wierzę

w chmur uniesienie,

spacer ścieżką gwiazd,

gdzie nie ubywa

ani dobra, ani zła.

 

Bardziej niż kiedyś,

nauce niechętni

byłyśmy tuż, tuż

odkrywania rzeczy

nie do zrozumienia.

 

Przyszło nieuchronne

spojrzenie z góry,

dłuższe milczenie

i zastygłe pytania

pierwszych godzin.

 

 

Anna Zielińska-Brudek z tomu poezji „W oknie zaufania”

 

Joanna Kołpak. Zmarła 13.07. 2020r. przeżywszy 53 lata. Przyjaźniłyśmy się, była psychologiem policyjnym. Asiu, raz po raz ślę spojrzenia w górę, nadal do Ciebie mówię i często przeprowadzam się w przeszłość, bo tam jest mi najlepiej. Pamiątki, które mam od Ciebie pozwalają mi przetrwać Twoją stratę, wierzę mocno, że nieostateczną. Wracam do zdjęć utrwalających pamięć o Tobie i tego cennego listu w formie Telegramu, który mi przesłałaś z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie…

Staram się dotrzeć ze swoim przekazem do jak najszerszej liczby czytelników. Ze względu na różnorodność publikatorów na rynku oraz gusta ich odbiorców, korzystając z pozytywnej oceny i życzliwego rozumienia tematu, prezentuję media w których ukazał się ten tak ważny dla mnie i myślę wielu wielbicieli Romualda Lipko wspomnieniowy materiał. Zapraszam do lektury.

O mgnieniach w życiu… mówił Romuald Lipko w wywiadzie z dziennikarką Radia Kielce Magdaleną Smożewską – Wójcikiewicz podczas promocji tomu poezji pt. „Ugina się dzień” Anny Zielińskiej-Brudek w Kieleckim Centrum Kultury w dniu 23 stycznia 2018 r.

OSTATNIE TWÓRCZE SPOTKANIA I… POŻEGNANIE – Wspomnienie o Romualdzie Lipko (1950–2020) – LINK

Pożegnanie Golgota to ja – nad muzyką do tak zatytułowanego wiersza Anny Zielińskiej-Brudek zastanawiał sięzmarły 6 lutego br. Romuald Lipko. Kto wie może los Golgoty … byłby podobny do Kolędy dla policjantów, która związała artystę z Kielcami?

 

Romek sam tak siebie nazwał: ,,przyjaciel sytuacji”, gdy zadzwonił‚ do mnie z propozycją. skomponowania muzyki do napisanej przeze mnie Kolędy dla policjantów – mówi Niedzieli pani Anna, poetka, przez wiele lat czynna policjantka. – Połączyła nas najpierw twórczość, a potem przyjaźń. Rozmawialiśmy na 2 tygodnie przed śmiercią Romka; miał wciąż różne plany, ale też pięknie mówił o wierze, jak jest dla niego ważna -opowiada. Poznali się w 2015 r., gdy muzyk zadzwonił do poetki z propozycją własnej kompozycji do Kolędy dla policjantów, którą usłyszał w telewizji. Do współpracy przy projekcie pozyskał Grzegorza Wilka. -,,Przyjaciel sytuacji” to był dla niego synonim deski ratunkowej, pomocnej dłoni, gdy widział, że jest coś wartościowego, czy to utwór, czy człowiek, i należy temu pomóc -wyjaśnia moja rozmówczyni.

Artysta przyjechał do Kielc w grudniu 2016 r. na nagranie teledysku promującego kolędę. Nagrywali w Bazie Zbożowej. – Ostatni raz był w Kielcach na promocji mojego tomiku wierszy Ugina się dzień, 21 stycznia 2018 r. Jest tam wiersz specjalnie dla niego pt. Przyjacielowi sytuacji. Zagrał dla mnie wówczas przejmujący utwór, poznał też osobiście bp. Mariana Florczyka -opowiada poetka. I dodaje, że w każdą Wigilię Romuald Lipko dzwonił o godz. 17, i to nie tylko ze zdawkowymi życzeniami.
– To był ktoś, o kim się mówi: bratnia dusza. Ceniliśmy podobne wartości: szczerość, autentyzm, przyjaźń, pierwiastek twórczy w różnych przejawach życia – podkreśla Zielińska-Brudek.

 

Niedziela, nr. 10/8 III 2020
Agnieszka Dziarmaga